Grip Boulderhal – od marzeń do rzeczywistości

Pomysł. Pomysł, który zamienia się w marzenie. I marzenie, które przeradza się w projekt. Projekt z wieloma pytaniami, zmiennymi i nieprzespanymi nocami.

Jest to punkt wyjścia dla wielu znanych nam siłowni wspinaczkowych. Czasami nie ma dobrej siłowni wspinaczkowej w okolicy, czasami jest jedna, ale nie wystarcza, aby służyć społeczności, czasami po prostu myślisz, że możesz to poprawić. Albo, wiesz, po prostu wierzysz, że praca 9-5 służyła ci dobrze do tej pory. A teraz nadszedł czas, aby zacząć pielęgnować swój pomysł, uczynić z niego marzenie, a następnie projekt.

Zainspirowani historią każdej siłowni wspinaczkowej i lekcjami po drodze, rozpoczniemy serię krótkich wywiadów z właścicielami siłowni, aby zbadać siłę napędową ich decyzji o stworzeniu i prowadzeniu siłowni wspinaczkowej.

Zaczniemy od starego znajomego – znamy się z Noelem od około 10 lat, albo i dłużej. Pracowaliśmy razem w Holandii i Belgii, realizując wiele projektów i rozwijając tamtejszą scenę wspinaczkową. W oparciu o swoje wieloletnie doświadczenie w branży wspinaczkowej zdecydował, że nadszedł czas, aby zrobić krok dalej i spojrzeć na sprawy z innej perspektywy. Perspektywy osoby z marzeniami i niekończącą się listą rzeczy do zrobienia. Właściciela. Jego siłownia – GRIP Boulderhal, która otworzyła podwoje w 2016 roku, znalazła się wśród naszych najlepszych dzieł. Zobacz poniżej, czym się podzielił.

WT: Czy pamiętasz, jak po raz pierwszy wpadłeś na pomysł posiadania siłowni wspinaczkowej? Co cię do tego skłoniło?

Noel: To musiało być 15 lat temu. Pracując w lokalnej siłowni wspinaczkowej jako główny menadżer, szybko przekonałem się, że moim zdaniem siłownia wspinaczkowa nie powinna być miejscem, w którym trenuje się tylko po to, aby wspinać się gdzie indziej (jak na zewnątrz na skałach), ale miejscem, w którym faktycznie się wspinasz. Wspinanie na siłowni może być niesamowite! Czułem, że tego brakowało w siłowni, w której pracowałem, a nawet bardziej w innych siłowniach w kraju w tym czasie. Tworząc ściany GRIP Boulderhal w 2015 roku wciąż byłem głęboko przekonany, że to jest właśnie droga, którą powinniśmy podążać. To wtedy wpadliśmy na pomysł tych brutalnych ścian, które mamy: w szczególności Wave i Alien Head. Ludzie uwielbiają wspinać się po tych ścianach i niczego bym nie zmienił.

WT: Co było najtrudniejszym wyzwaniem na drodze od marzenia do rzeczywistości?

Noel: Znalezienie wszystkich elementów układanki: finansów, lokalizacji, pozwoleń, a następnie połączenie tego wszystkiego we właściwej kolejności. Która, nawiasem mówiąc, nie istnieje. W niektórych momentach naprawdę czułem się jak na linie: bank potrzebował gwarancji dotyczących lokalizacji i pozwoleń, wynajmujący potrzebował gwarancji bankowych i pozwoleń, a my mieliśmy dostarczyć gwarancje dotyczące lokalizacji i finansowania. To było jak gryzienie własnego ogona. Było też kilka poważnych terminów. Ostatecznie jakoś udało nam się załatwić wszystko w wyznaczonym czasie, ale wymagało to dużo energii, śledzenia, przekonywania ludzi i precyzyjnego planowania. To był dla nas duży plus, że wszystko związane z Walltopią poszło super gładko. Ci ludzie to profesjonaliści.

WT: Jak wyglądała noc przed oficjalnym otwarciem? A jak wyglądał kolejny wielki dzień?

Noel: Szaleństwo. Całkowicie wyczerpani w pewien sposób i całkowicie podekscytowani w inny. Zostało tak wiele rzeczy do zrobienia, ale zrobiliśmy je! Następny dzień był bardzo satysfakcjonujący ze względu na niesamowitą ilość pozytywnego nastawienia naszych klientów i przyjaciół, którzy przybyli na wielkie otwarcie GRIP Boulderhal. To było naprawdę bardzo satysfakcjonujące!

WT: Patrząc wstecz, czy coś byś zmienił?

Noel: Użyłbym większej marży zarówno w czasie budowania, jak i w pieniądzach na start.

WT: Jakieś rady dla ludzi, którzy myślą o podążaniu Twoją ścieżką?

Noel: Nie rób wszystkiego sam. Zleć profesjonalistom zrobienie ważnych rzeczy. Mieliśmy wykonawcę, który wykonał większość prac budowlanych, takich jak garderoby, zmiana układu itp. oraz specjalistów od elektryczności, nagłośnienia i oświetlenia. Co najważniejsze, mieliśmy dwóch naprawdę dobrych doradców, którzy wskazali nam drogę przez biurokratyczne bagno: pierwsza z nich to firma specjalizująca się w przepisach przeciwpożarowych, a druga to architekt z dużym doświadczeniem w wydawaniu pozwoleń. Wreszcie, co nie mniej ważne: mieliśmy Walltopię z całą ich wiedzą na temat budowania ścian, planowania ścian i znajdowania dokładnego miejsca na sposób, w jaki moi klienci doświadczają tego miejsca.

WT: W trzech słowach, co oznacza dla Ciebie posiadanie i prowadzenie siłowni wspinaczkowej?

Noel: Spraw, by wspinacze byli szczęśliwi.

Noël Poels, właściciel Grip Boulderhal w Nijmegen, Holandia

To top